ART OF COINIDENCE
2019
Od dawna zadaję sobie pytanie o zjawiska determinujące proces twórczy. Zastanawiam się nad istotą przypadku, czym jest i w jaki sposób wpływa na kreowane przeze mnie wytwory. Michał Heller w swojej książce „Filozofia przypadku” zauważył, że jest to pojęcie wieloznaczne. Można nim nazwać każde zdarzenie lub sytuację, która jest wyjątkowo mało prawdopodobna, ale jednak zachodzi. Małe prawdopodobieństwo związane jest z poczuciem zaskoczenia.
Nieplanowane, przypadkowe sytuacje często tworzą na naszej drodze życia nowe, ciekawe ścieżki. Zaobserwowałam, że przypadek kieruje nas do świeżych idei, a nasz umysł jest nastawiony, aby nieprzewidziane sytuacje analizować, porządkować i w sposób twórczy przetwarzać. W procesie twórczym swobodny bieg skojarzeń lub niespodziewane wydarzenia wyrywające nas z codziennego działania powodują zmianę spojrzenia, budzą nowe pomysły. Przypadek jest iskrą dla działań twórczych.
Przyglądając się własnemu procesowi twórczemu zauważyłam, że podczas pracy często poddaję się biegowi skojarzeń wynikającemu z podświadomości. Wówczas przypadkowe bodźce wpływają na działania automatyczne, czyli związane ze swobodnym przepływem myśli. Tą zależność zaobserwowali już surrealiści, a stworzony przez André Bretona prawie wiek temu Manifeste du surréalisme nadaje rangę podświadomym działaniom. Podczas artystycznej kreacji przypadek może uruchomić strumień skojarzeń, co prowadzi do zaskakujących rozwiązań. Jednak kiedy podejmujemy się ujarzmienia przypadkowej sytuacji, działanie staje się inten- cjonalne. Rozpoczyna się skomplikowany tok myślowy podporządkowujący wytwór naszym estetycznym gustom. Niezależnie od naszej woli, przypadek zawsze związany jest z kreacją na wszystkich etapach procesu twórczego.
Zauważył to Jean Dubuffet, charyzmatyczny francuski artysta odrzucający tradycyjną konwencję twórczą – jego zdaniem pierwsze pociągnięcie koloru lub tuszu ożywia powierzchnię, tym samym nadaje kierunek pracy artysty i kształtuje dzieło. Jakiś czas później psycholog Dean Simonton, przedstawił teorię mówiącą, że proces twórczy zawsze zachodzi przy udziale przypadku, a procesy losowe mają znaczenie również na etapie kształtowania się twórczych idei.
Podczas malowania co chwilę zdarzają się nieplanowane wypadki. A to kropla tuszu przedwcześnie spadnie z pędzla, to znów powierzchnia, na której leży obraz ujawni swój kąt nachylenia pozwalając farbie zsunąć się w postaci zacieków. Błędy mogą czasem pobudzić kreatywność i zainspirować do dalszego działania. Kiedy przypadek wpłynie na naszą realizację pojawia się element zaskoczenia i zaczynają się budzić wątpliwości, czy warto eliminować nieplanowane sytuacje z procesu twórczego. Czy dać farbie ponieść się sile ciążenia i spłynąć swobodnie po przechylonej powierzchni płótna lub zaschnąć w formę wykreowaną przez układ płaszczyzny? Jeśli poddajemy naszą pracę przypadkowi, to nigdy nie mamy pewności ile trudu będzie kosztowało nas naprawienie zaistniałej sytuacji. Istnieje też kuszące prawdopodobieństwo, że przypadek pchnie nas w nową ścieżkę artystycznych odkryć, że zainspiruje nas do czegoś nowego. Poddaniu się przypadkowi towarzyszy zawsze ten ekscytujący element ryzyka.
Zazwyczaj na plamę farby reaguję ciągiem skojarzeń, które doprowadzają do kolejnego działania – w podświadomy nurt myśli wkrada się intencja i wówczas z abstrakcyjnej formy zaczyna wyłaniać się zarys zamierzenia. Jednak punktem wyjściowym jest osobista reakcja na przypadkową sytuację ukazana w postaci gestu, zestawienia plam, barw i linii. Na proces twórczy ma wpływ wszystko – nastrój artysty, nieprzewidziane sytuacje związane z przestrzenią, w której praca powstaje, barwy, zapachy, akustyka miejsca. Rytm w każdej ze sztuk, jest interpretacją rytmów w przyrodzie – kroków zwierząt, kropli wody, zachodzących po sobie zjawisk, pór roku. Poza rytmem i kompozycją, ważne są jeszcze inne składniki, indywidualne dla każdej ze sztuk. W malarstwie jest to kolor – zależny od światła nośnik emocji, uniwersalne piękno ukryte w postaci pigmentów. Barwy przenoszone są z rzeczywistego świata i równie wiele przypadku jest w ich zmiennym charakterze wokoło, co w sytuacji, gdy rodzą się pod pędzlem artysty zmieszane z różnych pigmentów.
Przypadek towarzyszy nam na co dzień i tak samo naturalnie występuje w sztuce. Od artysty zależy czy podda się jemu i w jakim stopniu pozwoli wpływać nieplanowanym zjawiskom na kształt swojej kreacji. Nawet jeśli twórca będzie starał się wszelkie nieintencjonalne zjawiska zmienić i powstrzymać, przypadek ujawni się w chwili konfrontacji z odbiorcą. Jak twierdzi Jacques Derrida, znakomity filozof, przedstawiciel postmodernizmu – twórca może dawać się prowadzić dziełu, a nie odwrotnie. Ponieważ jest on też odbiorcą, który nie ma możliwości obiektywnego osądu, nie może wiedzieć jak widzą jego dzieło inni ze swojej perspektywy. Nie ma też wpływu na sytuacje, które kształtują widzów ani na splot przypadkowych zdarzeń, które towarzyszą ekspozycji dzieła. Choć przypadek jest nieunikniony, bywa lekceważony przez twórców i odbiorców, którzy często dopatrują się w sztuce i jej interpretacjach wyłącznie własnej intencji. Warto zadać sobie pytanie jak wyglądałaby sztuka bez udziału przypadku i czy w ogóle mogłaby bez niego istnieć?
2019
I have been asking myself about the phenomena that determine the creative process for a long time. I wonder about the essence of coincidence, what it is and how it influences the works that I create. Michal Heller in his book titled „Philosophy of Chance” noticed that it is an ambiguous concept. It can be the name of every event that we are not sure about and we give it scant probability – when a situation or an event is very unlikely, but it happens. Scant probability is connected with the feeling of surprise..
Unplanned, coincidental situations often open up new, interesting opportunities for us. I observed that coincidence leads us to fresh ideas and our mind is set to analyse, order and process unexpected situations in a creative way. In the creative process, a free flow of associations or unexpected events tearing us out of everyday activities cause the change of our vision, awaken new ideas. Coincidence is a spark for creative activities.
Having a closer look at my own creative process, I noticed that when I work, I often give in to the flow of associations resulting from unconsciousness. In such a case, random triggers influence automatic activities – connected with a free flow of thoughts. This relation was already noticed by surrealists and Manifeste du surréalisme, created by André Breton almost a century ago, gives weight to unconscious activities. Chance can trigger a flow of associations during artistic creation, which leads to surprising solutions. However, when we try to tame a random situation, actions become intentional. It’s the beginning of a complicated train of thoughts submitting the creation to our aesthetic tastes. Regardless of our will, chance is always connected with creation at all stages of the creative process.
It was noticed by Jean Dubuffet, a charismatic French artist who rejected the traditional creative convention – according to him, the first stroke of brush or ink brightens the surface and thereby sets the trend of work and shapes the work of art. Some time later, a psychologist Dean Simonton presented a theory that the creative process always occurs with the participation of coincidence, and he acknowledges the importance of random processes during the making of creative visions.
Unplanned accidents happen all the time during the process of painting – a drop of ink falls down from the brush too early or the surface on which the painting is placed reveals its pitch, enabling paint to flow down in a form of damp patches. Mistakes can sometimes stimulate creativity and inspire further action. When coincidence influences our work, the element of surprise occurs and some doubts if it is worth to eliminate unplanned situations from the creative process begin to arise. Should the paint carry the force of gravity and flow freely on the tilted surface of the canvas or dry into a form created by the plane arrangement? If we make room for coincidence in our work, we can worry that making up for the situation will cost us a lot of effort. There is also tempting probability that coincidence will push us into a new way of artistic discoveries and allow us to gain unique advantages. Giving in to coincidence is always connected with that exciting element of risk.
My usual reaction to a spot of paint is a chain of associations, which leads to a subsequent activity. A contour of intention arises from an abstract form, driven by an unconscious impulse, provoking a flow of associations. It is a personal reaction to a situation in the form of a gesture, set of spots, colours and lines. Everything influences the creative process – the mood of an artist, unforeseen situations connected with space in which the work is being made, colours, smells, the acoustics of a place. The rhythm in each of the arts is an interpretation of rhythms in nature – steps of animals, drops of water, phenomena and seasons occurring one after another. Apart from the rhythm and composition, there are also other components that are important, individual for every kind of art. In painting it is colour – a means of emotions dependent on light, universal beauty hidden in the form of pigments.
Coincidence accompanies us on a daily basis, and it occurs in art just as naturally. It is up to an artist if they give in to it and to what extend it allows unplanned phenomena to influence the shape of their creation. Even if a creator tries to change and stop all non-intentional phenomena, chance will come out at the moment of confrontation with a recipient. According to Jacque Derrida, a distinguished philosopher and a representative of postmodernism, creators can let themselves be guided by a work of art, not the other way round. Since they are also recipients who do not have the possibility to judge objectively, they cannot know how others see their work from their perspective. A creator has influence neither on situations that shape viewers nor on the chain of events that accompany the display of the work of art. Although Chance is inevitable, it is sometimes ignored by creators and recipients who often find only their own intention in art and its interpretations. It’s worth asking what art without chance would look like and would it even exist without it?
tekst / text: Alicja Wieczorek
tłumaczenie / translation: Małgorzata Karpińska
